wtorek, 18 lutego 2025

19.02.2025r. 

20.02.2025r. 


Temat: Między uczniami a belframi - obraz szkoły w utworze Stefana Żeromskiego.


1. Szkoła w powieści:

                a. System szkolny w czasie zaborów:


System szkolny: 

• szkoły elementarne, do których uczęszczały także dzieci wiejskie (np. w Owczarach) 
• nauczanie domowe (prywatni nauczyciele – np. Paluszkiewicz) 
• progimnazja obejmujące tylko kilka niższych klas gimnazjum (np. szkoła w Pyrzogłowach – klasy I–IV)
• ośmioklasowe gimnazja kończące się uzyskaniem matury;
 oddzielne szkoły średnie dla chłopców i dziewcząt 
• wyższe uczelnie

Przedmioty nauczania:
* szkoła elementarne - pisanie i czytanie po rosyjsku, podstawowe działania arytmetyczne, religia, śpiew
* szkoły średnie - język rosyjski, języki starożytne (łacina, greka), matematyka, historia - przede wszystkim cerkwi i Rosji, religia, język polski jako nieobowiązkowy, do którego zniechęcano 


                b. Karta pracy:



        c. Nauczyciele: kto został przedstawiony na tej ilustracji? 




1. Iłarion Stiepanycz Ozierskij

2. Ferdynand Wiechowski

3. pan Sztetter

4. Rudolf Leim


                * https://wordwall.net/play/7790/126/505

                Sztetter uczył języka polskiego. Niegdyś był idealistą, dziennikarzem i tłumaczem, człowiekiem światłym. Teraz musi pracować, żeby utrzymać liczną rodzinę. Poddaje się więc rusyfikacji, jest bierny. Uczniowie go nie szanują, a władze szkolne ignorują.

                Leim był  z pochodzenia Niemcem, osiedlił się  z rodziną na terenie Polski. Jest jednym z najstarszych profesorów. Kiedyś był wykładowcą historii, języków starożytnych i języka niemieckiego, teraz został zdegradowany - w szkole uczył łaciny. Przyjął postawę ugodową, utrzymuje w klasie porządek, karze za mówienie po polsku, jednak w domu sam używa tego języka.
        
                Nogacki to nauczyciel arytmetyki. Był sumienny, obowiązkowy i surowy, ale przy tym sprawiedliwy i szanowany przez uczniów.  „Miał swój własny stalowy system” – uczył uczniów myśleć po rosyjsku.
        
                Majewski był nauczycielem klasy wstępnej, uczył najmłodszych uczniów gimnazjum. Za korepetycje pobiera opłatę, która w rzeczywistości jest łapówką dającą uczniom wstęp do klasy pierwszej.
       
                * Inspektor Zabielskij wykładał język rosyjski oraz nadzorował proces kształcenia. Bardzo skutecznie kontrolował uczniów, szpiegował. Wybranych obdarzał zaufaniem, zapraszał do domu, częstował ciastkami i wpajał im miłość do literatury i kultury rosyjskiej.


2. Rusyfikacja: 

        a. Przypomnienie: rusyfikacja Polaków w okresie zaborów to proces, szczególnie nasilony w okresie zaborów, w którym państwo rosyjskie dążyło do wynarodowienia Polaków poprzez stopniowe narzucanie języka, kultury, sztuki, religii prawosławnej i zwyczajów rosyjskich.

RUSYFIKACJA (zabór rosyjski): rusyfikacja administracji państwowej, rządy kolejnych rosyjskich generałów-gubernatorów z nieograniczoną władzą, wprowadzenie stanu wojennego, nauka w języku rosyjskim, język polski jako nadobowiązkowy, wykładany po rosyjsku, wywłaszczanie, wysiedlenia i zesłania ziemiaństwa na katorgę w głąb Rosji, osadnictwo wojskowych rosyjskich w majątkach polskich ziemian, zakaz zakupu i dzierżawienia ziemi przez Polaków, ingerencja w kwestie wyznaniowe, likwidacja zakonów katolickich, dzieci z małżeństw mieszanych, chrzczone i wychowywane w obrządku prawosławnym, ostra cenzura w kulturze.


W innych zaborach również próbowano wyplenić język i kulturę polską - germanizacja.

GERMANIZACJA (zabór pruski): niemiecki językiem urzędowym, nauka w języku niemieckim nawet języka polskiego i religii, osadnictwo niemieckie i wykupywanie ziemi od polskich właścicieli, od 1904 r. – zakaz budowy nowych domów przez Polaków bez zgody administracji, usunięcie z terenu zaboru pruskiego polskich chłopów, urodzonych w innych zaborach, a pracujących w majątkach tego zaboru, represje wobec duchownych, likwidacja zgromadzeń zakonnych.

Zupełnie inaczej było w zaborze austriackim - to tzw. autonomia galicyjska.

AUTONOMIA GALICYJSKA (zabór austriacki): 1869 r. - wprowadzenie języka polskiego jako urzędowego w administracji i sądownictwie, polscy urzędnicy, namiestnicy Galicji, własny Sejm Krajowy - lojalizm wobec zaborcy, przejęcie władzy Polaków nad oświatą, - uniwersytety w Krakowie i we Lwowie, uprzywilejowana pozycja ziemiaństwa galicyjskiego, trudne położenie chłopstwa 


        b. Rusyfikacja językowo:

Zapiszcie poniższe formy:

* czasownik dk, ndk

* imiesłowy przymiotnikowe i przysłówkowe

* przymiotnik

* rzeczownik - ten, kto rusyfikuje

* rzeczownik - sympatyk tego, co rosyjskie


ODPOWIEDZI:

rusyfikować (ndk), zrusyfikować (dk)

imiesłowy przymiotnikowe

czynny: rusyfikujący

bierne: rusyfikowany, zrusyfikowany


imiesłowy przysłówkowe

współczesny: rusyfikując

uprzedni: zrusyfikowawszy


* rusyfikacyjny (np. system, polityka)


* rusyfikator


* rusofil


        c. Jak wyglądał proces rusyfikacji przedstawiony w powieści? Czy był on skuteczny? Spójrzcie na poniższe fragmenty:


* "— Nie może być dobrych rezultatów, bo złe jest przygotowanie. Dzieci nie mówią po rosyjsku, więc jakże się mają uczyć w tej szkole, gdzie wykład nauk odbywa się w tym języku. Należy zrzucić pychę z serca i zabrać się do reformy. Wtedy dopiero dziecko może być przyjęte…

— Do jakiejże reformy, panie inspektorze, zabrać się należy? — spytał ów jegomość. — Niechże wiem przynajmniej, czego ci moi chłopcy nie umieją i czego się mają jeszcze uczyć, ażeby mogli zdać do klasy wstępnej. Trzymałem do nich nauczyciela przez półtora roku…

Głuchy szmer poparcia rozszedł się w tłumie.

— Należy jeszcze — zaczął wrzeszczeć inspektor — należy jeszcze mówić z nimi w domu po rosyjsku. Oto, jaka reforma przeprowadzona być musi! Pan wymagasz, żebyśmy przyjmowali pańskich synów do szkoły rosyjskiej, a sam nie umiesz czy nie chcesz mówić po rosyjsku, i do mnie, zwierzchnika tej szkoły, w murach jej ośmielasz się mówić jakimś obcym językiem! Pomyśl pan, czy to nie jest skandal?

— To nie jest bynajmniej skandal, jeżeli ja, nie posiadając żadnego obcego języka, przemawiam do pana inspektora tym, jaki umiem…

— Język rosyjski tu, w tym kraju, nie jest językiem obcym, jak się panu wyrażać podoba… Za pozwoleniem… pańskie nazwisko?"


* "A dziś co? Na własne moje stare oczy widziałem w tamtym pokoju gramatykę języka polskiego napisaną po rosyjsku, w ręce żaka z pierwszej klasy, który się w mojej obecności uczył tej gramatyki polskiej po rosyjsku, tu, w tym domu, w mieście Klerykowie, o którym kronikarz Mateusz, herbu Cholewa, pisze, że „gród ten polski, od niepamiętnych czasów bogactwem słynący, na płaszczyźnie pochyłej jest rozłożony”…" - radca Somonowicz.


* "Częste rewizje, a szczególniej nagłe a niespodziewane wizyty, trwoga oczekiwania, niepokój, że ktoś podsłuchuje, źle oddziaływały na umoralnianą młodzież pod rozmaitymi względami. Pobyt w szkole był dla wszystkich mieszkających na stancjach pobytem w więzieniu. (...)

Cały arsenał sposobów i zaprowadzony system pilnowania do ostatecznych granic posunęły rozdział między nauczycielami i uczniami. (...) W zaprowadzonym systemie strzeżenia uczniowie byli z natury rzeczy, z predestynacji niejako, istotami, które należało śledzić, podglądać, ścigać, łapać i badać. Ponieważ jednak patriotyczna gorliwość śledzących przede wszystkim zwracała uwagę na przestępstwa natury nie tyle moralnej, ile politycznej, więc też cała zwyczajna walka uczniów z nauczycielami przybierała stopniowo cechę głuchego politycznego sporu. (...)

Dyrektor Kriestoobriadnikow wraz z inspektorem Zabielskim była to para polityków nietuzinkowych. Ani pierwszy, ani drugi nie wszczynał grubiańskich awantur z rodzicami i nie prześladował uczniów. Jeżeli tych ostatnich łapano za pomocą groźnego aparatu, to nie w tym jednak celu, ażeby wymierzać tyrańskie kary. Winę zawsze darowywano, a gdy trzeba było ukarać — czyniono to w sposób tak wyrozumiały, taką okazywano pobłażliwość, ażeby młodzian nie czuł na sobie tyrańskiego bicza, lecz miłującą rękę ojca. W razach kiedy zdarzał się spór między uczniem i nauczycielem Polakiem, dyrektor i inspektor stawali zawsze i bezwarunkowo po stronie ucznia, zmniejszali winę, a gdy niepodobna było inaczej, wypraszali u nauczyciela Polaka odpuszczenie kary".


        d. Karta pracy: 

   

3. Niezapomniana lekcja języka polskiego:

        a. Fragment filmu - wysłuchajcie recytacji "Reduty Ordona": https://www.youtube.com/watch?v=O3efQ8yXmFg&t=165s

        b. Czy język polski był przedmiotem lubianym przez uczniów? 

Nie - był to przedmiot nielubiany i nudny dla uczniów, nie znali oni dobrze ani języka, ani literatury. 

        c. Jak zmienia sytuację w szkole pojawienie się nowego ucznia - Bernarda Siegera?

"Na początku trzeciego kwartału, po przyjeździe ze świąt Bożego Narodzenia, uczniowie klasy siódmej zastali nowego kolegę. Był nim Bernard Sieger, wydalony z tejże klasy któregoś gimnazjum w Warszawie. Nikt z klerykowian nie miał wiadomości autentycznych, za co właściwie Sieger był ze stolicy raz na zawsze wypędzony, a do Klerykowa przyjęty. Chodziły tylko niezdecydowane pogłoski, że to „ptaszek”. Z czasem dopiero jeden z ósmoklasistów, któremu zdarzyło się być podczas świąt w Warszawie, oświetlił nieco sprawę, rozgłaszając, że tajemniczy przybysz wyrzucony został za niebłagonadiożnost (nieprawomyślność). Do Klerykowa, według tejże relacji, udało mu się wstąpić za specjalnym zezwoleniem kuratora okręgu naukowego, który znowu miał dać takie zezwolenie dzięki wstawiennictwu jednej ze znakomitych figur wielkiego świata".

          d. Do jakiego czasu przenosi słuchaczy swą recytacją Zygier? 

          e. Jaka była reakcja uczniów na słowa recytacji?

"Uczucia dziecięce i młodzieńcze, po milion kroć znieważane, leciały teraz między słuchaczów w kształtach słów poety, pękały wśród nich jak granaty, świszczały niby kule, ogarniały dusze na podobieństwo kurzawy bojowej. Jedni z nich słuchali wyprostowani, inni wstali z ławek i zbliżyli się do mówcy. Borowicz siedział zgarbiony, podparłszy pięścią brodę i rozpalone oczy wlepił w Zygiera. Dręczyło go przemierzłe złudzenie, że on to wszystko już niegdyś słyszał, że on to nawet gdzieś jakby własnym okiem widział, ale nie mógł pojąć, co będzie dalej — i słuchał, słuchał ze wstrętem i złością, ale z dreszczem dziwnego bólu w piersiach. (…) Borowicz zamknął oczy. Znalazł już wszystko. To ten sam żołnierz, o którym mówił mu przed laty strzelec Noga na pagórku pod lasem. Ten sam, zabity nahajami, leżący w skrwawionej mogile pod świerkiem. Serce Marcina szarpnęło się nagle, jakby chciało wydrzeć się z piersi, ciałem jego potrząsało wewnętrzne łkanie. Ścisnął mocno zęby, żeby z krzykiem nie szlochać. Zdawało mu się, że nie wytrzyma, że skona z żalu. Sztetter siedział na swym miejscu wyprostowany. Powieki jego były jak zwykle przymknięte, tylko teraz kiedy niekiedy wymykała się spod nich łza i płynęła po bladej twarzy".

           f. Czym dla Marcina stała się ta lekcja? Jaki miała na niego wpływ? 

WAŻNE! Recytacja "Reduty Ordona" przez Bernarda Zygiera to przełomowy moment w powieści - tytuł powieści stanowi aluzję literacką do mitu o Syzyfie, który wykonywał bezsensowną, nieustającą pracę. Podobnie można interpretować działania rusyfikatorów, którzy chcieli doprowadzić do zaniku polskiego języka i całej kultury. Plan wygląda na skuteczny. Młodzież mówi po rosyjsku, zdaje się zapominać o swojej tożsamości. Wystarczy jednak jeden sprzyjający moment, by pamięć o własnych korzeniach wróciła. I wtedy głaz wtaczany przez rusyfikatorów zaczyna spadać. 


4. Postać Bernarda Zygiera:

        a. Co wiemy o tej postaci? Dlaczego znalazł się w gimnazjum w Klerykowie? Jak traktowano go w szkole? 

• Bernard Zygier został wyrzucony z siódmej klasy warszawskiego gimnazjum za „nieprawomyślność”, czyli przeciwstawianie się rusyfikacji, i przeniesiony do szkoły na prowincji.

• W klerykowskiej szkole był pod stałą kontrolą, obserwowano go nieustannie, rewidowano, częściej niż innych wzywano do odpowiedzi.

• Początkowo nie mógł uczęszczać na lekcje języka polskiego, pozwolono mu na to po miesiącu.

• Mieszkał u Kostriulewa, zagorzałego rusyfikatora.

• Poza szkołą nie mógł się spotykać z kolegami.


        b. Dlaczego Bernard wyróżniał się pośród innych uczniów? 


* poprosił nauczyciela o zapisanie jego nazwiska w spolszczonej wersji; 

* bardzo chciał uczęszczać na zajęcia języka polskiego, twierdził: „przecież to nasz język ojczysty”; 

* znakomicie władał rosyjskim, swobodnie rozmawiał w tym języku ze Sztetterem o literaturze polskiej; 

* był doskonale przygotowany do lekcji, trafnie odpowiadał na pytania, tłumaczył wiersz, wykonywał zadania z gramatyki; 

* znał patriotyczne utwory z okresu romantyzmu, zakazane przez carską cenzurę;

* otwarcie przyznał, że w Warszawie wraz z kolegami czytali literaturę zabronioną; 

* nie bał się wygłaszać swoich poglądów, był ich pewien;

* pięknie, emocjonalnie wyrecytował z pamięci Redutę Ordona.



        c. Karta pracy:

Postawa Bernarda Zygiera wywarła ogromne wrażenie na uczniach i nauczycielu, dla wielu z nich był to moment przemiany, ożywienia, przebudzenia, powrotu do tożsamości narodowej, na powrót odczuwania przynależności do narodu polskiego.


5. Znaczenie lektury:

        a. Dlaczego Waszym zdaniem ta powieść została umieszczona na liście lektur? Dlaczego warto ją przeczytać? 














Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

 7.05.2025r.  LEKCJA POWTÓRKOWA - RODZAJE LITERACKIE Wklejka:  Popracujmy: Wklejki: A na koniec - wklejka z rodzajami powieści :)